Summoner to bardzo prosta postać. Masz generalnie dwa wyjścia. Albo robisz na szkielety, albo na ożywieńców. Jeśli na szkielety to dajesz max w szkielety i szkieletów magów + max w mistrzostwo szkieletów + dużo w odporność dla przywołańców (w to dajesz zawsze). Plus jest taki, że masz sporo szkieletów na początku gry, ale minus jest taki, że na hellu te szkielety są już dosyć słabe.
Druga opcja to ożywienie. Musisz do 30lv zaczekać, ale opłaca się. Dajesz max ożywienie + mistrzostwo + odporności dużo.
Oprócz tego dajesz 1 punkt w glinianego golema i używasz tylko jego, nie żadnego innego. Golem nie ma nikogo zabijać, ma tylko spowalniać (po uderzeniu spowalnia przeciwnika).
Oprócz tego dajesz w kilka klątw - zwiększenie obrażeń i zniedołężnienie. To podstawowe. Możesz też czasem użyć dziewicy albo zmniejszenia odporności jeśli Twoi przywołańce akurat atakują magią.
W trucizny nic nie dawaj, bo to badziewie i do niczego się nie nadaje. Daj natomiast sporo punktów w wybuch zwłok i możesz dać kilka w zbroję z kości, ale to tylko jak Ci coś zostanie.
Taktyka jest prosta - stawiasz golema i rzucasz zwiększenie obrażeń żeby zabił pierwszego potworka i przywołujesz swojego dresa. Potem drugiego, trzeciego itp. Aż do zapełnienia licznika. Jak masz max przywołańców to nie przywołujesz nowych, ale rzucasz wybuch zwłok. Jak masz go na wysokim lv, to jest zajebiście duży obszar działania.
Ot, cała filozofia

Summoner ma ten plus, że może być całkiem fajny i mocny nawet bez jakichś bardzo drogich przedmiotów. Potrzebujesz w zasadzie tylko itemków +skills i ewentualnie coś do odporności. Życie dla Ciebie nie jest aż tak ważne, bo Ty stoisz z tyłu i tylko komenderujesz swoimi dresami.